Tomasz Szafrański
Książkę Kataryny Babkiny kupiłem z powodu tłumaczenia Bohdana Zadury, którego lubię, bo jest z Lublina. Zachętą była również Nagroda Angelus 2021. Fakt, ogłoszony na okładce, że Nikt tak nie tańczył jak mój dziadek – to seria opowiadań, ułożonych w historię pięciu rodzin, których dzieci spotykają się w szkole 1 września w pierwszym roku niepodległości Ukrainy i pozostają przyjaciółmi na całe życie nie miał wówczas znaczenia. Chociaż kolejna agresja Rosji na Ukrainę wisiała w powietrzu.
Książki kupuję tylko trochę rzadziej niż kiedyś. Dużo rzadziej czytam w całości. Nie pamiętam, aby w ciągu ostatnich paru lat coś wywarło na mnie wrażenie. Już myślałem, że to ze mną jest „coś” nie tak. Kiedy po kilku dniach od zakupu przeczytałem książkę Babkiny, doznałem katharsis. Okazało się, że wszystko ze mną w porządku. Po prostu dawno nie czytałem książki, która by mnie tak zachwyciła. Wprawdzie niektóre z tych historii są „naprawdę wymyślone”, ale tworzą niezwykłą historię Ukrainy. Babkina ma dar. Niespełna sto stron potrafi nasycić uczuciami, których niektórzy i niektóre nie są w stanie oddać pisząc tomy i księgi…
Kilka dni później Putin napadł na Ukrainę.
Nie sposób udokumentować wszystkich akcji i działań naszych koleżanek i kolegów z całego kraju, którzy pomagają Ukrainie i jej mieszkańcom uchodzącym do naszego kraju. Przed nami ogromne wyzwania na teraz i na czasy następne. Nasza Redakcja w miarę swoich możliwości angażuje małą cegiełkę w pomoc dla pacjentów i psychiatrów w Ukrainie. Między innymi z naszej inicjatywy odbyła się konferencja prasowa w centrum konferencyjnym PAP mająca na celu nagłośnienie sytuacji chorych psychicznie na ogarniętej wojną Ukrainie. Relację zamieszczamy na początku tego numeru. Dziękujemy Justynie Wojteczek za jej zorganizowanie (dziękujemy również za ceremonię topienia Putinoka w pierwszy dzień wiosny).
Drogie Czytelniczki i Czytelnicy!
A co z pierwotną koncepcją wiosennego numeru Psychiatry? No cóż… idi na ch…? Jednak nie. Wprawdzie okładkowy temat spotkań na ekranie (ogromne podziękowania dla Anny Tanalskiej za inspirację i tekst, ogromne podziękowania dla „reflektujących”), spadł z okładki; wprawdzie inauguracja cykli icede-jednastnych i pokowidowych, wprawdzie długo oczekiwana historia szpitala w Lubiążu, odkrycie „wyspy” oraz chyba dwa tuziny innych ciekawych tekstów stały się dzisiaj mniej istotne, jednak cały czas są w zasięgu rąk i wierzę, że przeczytacie je z zainteresowaniem.
Trzymamy oczywiście rękę na pulsie „reform” polskiej psychiatrii, ale w ich wypadku podjęliśmy decyzję, że w tym numerze oszczędzimy Wam naszych opinii na ten temat. Zespół do spraw kontynuacji reformy systemu ochrony zdrowia psychicznego zakończył swoją działalność. Efekt jego prac „Projekt strategii działań w opiece psychiatrycznej na lata 2022- 2027″ pozostaje „tajny”. „Nie chcemy upubliczniać tego dokumentu” – powiedziała Pani Dorota Olczyk, która była przewodniczącą zespołu. Ciekawe, z jakiego powodu? Przekonamy się już w następnym numerze PSYCHIATRY. Spodziewam się, że w tym ponurym czasie lektura „Projektu” przyniesie nam choć trochę dobrej zabawy.
Tomasz Szafrański
Redaktor Naczelny
# # #
OGŁOSZENIA I REKLAMY:



