Dominika Jaszkim
W listopadzie i grudniu 2025 r. miałam wielką przyjemność uczestniczyć w stażu obserwacyjnym w Psykiatrisk Center Ballerup w Danii, organizowanym przez European Federation of Psychiatric Trainees. Bardzo cenię sobie takie doświadczenia – dwukrotnie uczestniczyłam w wymianie studenckiej Erasmus+ w Getyndze oraz w Cagliari, a na studiach, w trakcie wakacji pracowałam jako pomoc medyczna w domu spokojnej starości w Holandii. Doświadczenia te wzbogaciły nie tylko moją wiedzę i umiejętności praktyczne, ale dały też perspektywę i porównanie różnych systemów opieki zdrowotnej. Kiedy dowiedziałam się, że wyjazdy na staże są możliwe również w trakcie rezydentury, wiedziałam, że chcę na taką wymianę pojechać.
Staż w Centrum Psychiatrycznym w Ballerup trwał 3 tygodnie. Uczestniczyła w nim również Tjasa, rezydentka psychiatrii dzieci i młodzieży ze Słowenii. Kilka tygodni przed rozpoczęciem stażu otrzymałyśmy szczegółowy plan. W trakcie stażu miałyśmy okazję odwiedzić większość oddziałów (oddziały ostre, dozorowane, otwarte oraz oddział rehabilitacji) oraz jednostek (m.in. Centrum Psychiatrii Transkulturowej – CTP, Wydział Zaburzeń Odżywiania, Poradnia psychogeriatryczna, OPUS – Poradnia dla pacjentów z pierwszym epizodem psychozy, FACT – Flexible Assertive Community Treatment oraz Poradnia dla osób niedosłyszących, pełniąca funkcję narodową).
Miłym zaskoczeniem był dla mnie zintegrowany system dokumentacji medycznej, dzięki któremu łatwo można było uzyskać dostęp do historii wizyt, badań diagnostycznych oraz przepisywanych pacjentowi leków. Nie trzeba się domyślać, które “3 małe białe tabletki na serce” bierze pacjent. W ramach systemu zapewniony jest łatwy kontakt do innych lekarzy sprawujących opiekę nad pacjentem, możliwość konsultacji.
W szpitalu znajdują się oddziały koedukacyjne, 10-15 łóżek na oddział, na oddziałach pokoje jednoosobowe z prywatną łazienką, w lepszym standardzie niż większość moich noclegów na wakacjach. Poza tym pozytywnie zaskoczyła mnie organizacja pracy. Zarówno w szpitalu, jak i w poradniach codziennie odbywały się konferencje lub odprawy, na których omawiany był plan dnia oraz przypadki pacjentów. W trakcie pracy oficjalna przerwa na lunch, w stołówce dostępne przystępne cenowo, zdrowe i smaczne obiady.
Co ciekawe, w Danii dość często można być leczonym psychiatrycznie (w szpitalu lub poradni) przez lekarza, który nie ma tytułu specjalisty i nie jest w trakcie specjalizacji z psychiatrii. Lekarze nie czują tak dużej presji, żeby specjalizować się od razu po stażu i studiach, ponieważ pracę można wykonywać latami bez specjalizacji. Dużą część pracy na oddziale wykonują stażyści, np. rezydenci medycyny rodzinnej, którzy na psychiatrii robią 6-miesięczny staż. Dyżury na Izbie Przyjęć oraz oddziałach również głównie wykonują stażyści oraz młodsi rezydenci, czasem również studenci. Starsi rezydenci na dyżurach zostają do godzin wieczornych, potem są dostępni na telefon. A specjaliści? Nie dyżurują w ogóle.
Każdy pracownik, zarówno w szpitalu jak i w poradni, ma indywidualny alarm w postaci zawieszki. Jako stażystka również otrzymywałam taki alarm, nawet jeśli w danej jednostce byłam tylko jeden dzień. Po naciśnięciu alarmu na wszystkich oddziałach rozbrzmiewał sygnał dźwiękowy z informacją o lokalizacji (oddziały sąsiadujące były odpowiedzialne za wysłanie części personelu do pomocy). W trakcie mojego 3-tygodniowego pobytu alarm usłyszałam 3 razy. Zwykle są to fałszywe alarmy, gdy ktoś przypadkiem naciśnie guzik. Jeszcze rzadziej sytuacje takie zdarzają się w poradniach, mimo to obecność alarmów jest uznawana tam jako nadrzędna potrzeba. Tamtejsi lekarze dziwili się, że indywidualne alarmy nie są rozwiązaniem powszechnym w ochronie zdrowia w Polsce. Biorąc pod uwagę narastający problem agresji wobec medyków, wydaje mi się, że taki system powinien być u nas wprowadzony.
W poradniach w ciągu dnia lekarz miał zaplanowane maksymalnie 4-5 wizyt z pacjentami, zwykle po 45-60 minut na wizytę. W ciągu tygodnia zwykle 10-20 takich wizyt. Kiedy mówiłam, że w mojej pracy na 4 godziny w poradni mam zaplanowanych zwykle około 13-15 pacjentów, a kilka razy zdarzyło się nawet 19-20, spotkałam się z niedowierzaniem i zgrozą. We wszystkich poradniach, które odwiedziłam, pierwsza wizyta odbywała się w ciągu 30 dni od zarejestrowania skierowania, w niektórych przypadkach (wizyta w FACT po hospitalizacji) w ciągu 3 dni od wypisu.
Ciekawym rozwiązaniem był oddział ostry – oddział krótkoterminowy (pobyt od 1 do 7 dni), na który była kierowana zdecydowana większość pacjentów przyjmowana w Izbie Przyjęć. Na oddziale tym codziennie podejmowana jest decyzja, czy pacjent może być wypisany do domu (bo kryzys był przejściowy i możliwe jest dalsze leczenie ambulatoryjne), czy potrzebna jest dalsza obserwacja, lub czy planowany jest dłuższy pobyt i pacjent ma zostać przeniesiony na oddział docelowy (dozorowany lub otwarty).
Przyjęcia bez zgody odbywały się w podobnych wskazaniach, co w Polsce, jednak działały znacznie sprawniej. W Danii dużo częściej używana jest “treatment indication”, porównywalna do naszego art. 29 UoOZP. Procedura pozwala na przyjęcie pacjenta do szpitala w ciągu kilkunastu dni od wypełnienia dokumentacji przez lekarza kierującego i omija czasochłonną ścieżkę sądową (pacjent może złożyć odwołanie od decyzji – wtedy sprawa idzie do sądu, ale dzieje się to już po przyjęciu pacjenta do szpitala).
W Psykiatrisk Center Ballerup działają również wydziały i poradnie specjalistyczne. W OPUS (Poradni dla młodych pacjentów z pierwszym epizodem psychozy) oraz FACT (Flexible Assertive Community Treatment) pacjenci są objęci intensywną i interdyscyplinarną opieką (lekarz, pielęgniarz, psycholog, pracownik socjalny, ergoterapeuta), prowadzona jest psychoterapia indywidualna i grupowa. Dostępnych jest wiele grup i aktywności: zajęcia sportowe, artystyczne, grupy zainteresowań, spotkania przy kawie, spotkania świąteczne.
Wydział Zaburzeń Odżywiania zakresem działania obejmuje oddziały dozorowane, otwarte, dzienne oraz opiekę ambulatoryjną. W ramach oddziału zapewniona jest opieka interdyscyplinarna: lekarz ogólny, lekarz psychiatra, psycholodzy, fizjoterapeuci, dietetycy, pielęgniarze. Personel na oddziale jest przeszkolony z podstaw DBT.
Superwizja indywidualna i grupowa dla pracowników jest zapewniona przez pracodawcę. Duże zaskoczenie duńskich kolegów wywołał fakt, że w Polsce superwizja jest samodzielnie organizowana i opłacana, oraz że jest domeną głównie psychologów i psychoterapeutów.
Centrum Psychiatrii Transkulturowej (CTP) to poradnia zajmująca się głównie zaburzeniami psychicznymi związanymi z traumą oraz leczeniem PTSD u uchodźców. Centrum ma do dyspozycji zaufanych tłumaczy w wielu językach. Materiały psychoedukacyjne dla pacjentów i bliskich również są dostępne w wielu językach.
Centrum Psychiatryczne Ballerup prężnie działa naukowo, zwłaszcza CTP oraz Wydział Zaburzeń Odżywiania. Podczas stażu byłam pod wrażeniem koordynacji systemu opieki zdrowotnej i pomocy społecznej. Odniosłam wrażenie, że systemy te są dobrze dofinansowane, wydolne i są w stanie udzielać pacjentom adekwatnej pomocy.
Jednym z celów stażu jest wymiana doświadczeń między psychiatrami z różnych krajów. Ostatniego dnia stażu przedstawiłyśmy prezentację dotyczącą naszych krajów, ścieżki edukacyjnej, systemów ochrony zdrowia.
Oprócz tego w trakcie stażu korzystałam z uroków Danii – zwiedzałam Kopenhagę i okolice, poszłam na warsztaty ceramiczne. Pogoda i aura w Danii w listopadzie i grudniu nie należy może do najbardziej zachęcających (pogoda, długość dnia i kolor nieba jak w Polsce w listopadzie), ale Duńczycy słyną z tego, że ciemne miesiące ocieplają lampkami i świątecznymi dekoracjami. Wyjazd na staż zdecydowanie zaliczam do udanych, wszystkich zainteresowanych zachęcam do korzystania z takich możliwości. A już niedługo czeka mnie kolejny staż EFPT, tym razem z psychogeriatrii w Groningen. Z ekscytacją planuję mój wyjazd i jestem ciekawa, co mnie tam zaskoczy i czego się nauczę.



