Moja pielęgniarka

Date:

Share post:

Ireneusz Cedeński Opowiem w ten zimowy wieczór, jak to się dawniej zimową porą pracowało. I nie tylko zimową, choć zimową było najtrudniej. W miasteczku, do którego dojeżdżałem raz w tygodniu do pracy w PZP, była w tejże PZP zatrudniona pielęgniarka. Mówiono do niej po imieniu, to znaczy „pani” i tu następowało jej imię, albo „pani Psychiczna”. Napisałem wielką literą, bo […]

Ta treść ma ograniczony dostęp dla osób nieupoważnionych, zarejestruj się lub wpisz hasło


Poprzedni artykuł
Następny artykuł

OSTATNIO DODANE

Zaproszenie: Warszawskie Spotkania Psychiatryczne

Wspólnie z Komitetem Naukowym członków Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, mamy zaszczyt zaprosić Państwa do udziału w konferencji  Warszawskie Spotkania Psychiatryczne 6-8 czerwca 2024 rokuHotelu...

Terapia dopasowana do dziecka daje najlepsze efekty

Terapia środowiskowa jest szybkim i skutecznym sposobem na to, by pomóc rosnącej grupie dzieci bez diagnozy psychiatrycznej, ale...

Początki motoryzacji w Krakowskiej Katedrze Psychiatrii

Jacek Bomba Siedziba Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zapewne niebawem znajdzie się przy ulicy Marii Orwid, w kompleksie...

Kiedy pacjent mówi NIE

Karolina Olas-Dróżdż Podążając w kierunku wspomnień związanych z rezydenturą, sięgnęłam po te najbardziej przeżyte emocjonalnie. Wiadomo, zapadają w pamięci...